czwartek, 15 maja 2014

Sweet month of May.

Co mi przyszło z narzekania na deszczową pogodę .. piękne słońce, ciepły powiew wiatru oraz kwitnące trawy, dęby i inne tego typu uczulające rośliny. Jak to w ciąży bywa, wszelkie odczulacze zabronione .. za tydzień egzamin dyplomowy, a nieleczona alergia jak na złość przybiera na sile. Poza brakiem możliwości swobodnego wysławiania się, totalne osłabienie .. ehh ale migdałowiec w ogrodzie jest na prawdę uroczy.


Pozdrowienia dla wszystkich alergików ..

niedziela, 11 maja 2014

Impatience.

Końcówka ciąży to prawdziwa męczarnia .. chyba nigdy nie przyzwyczaję się to takiego nadmiaru kilogramów. Nie, nie, nie .. taki stan to nic dobrego. Całą ciążę czułam się w miarę dobrze, pomijając nudności i wymioty, które na szczęście nie pozwalały mi tyć. A teraz? nie mam siły chodzić, nie mogę spać, nie mogę myśleć .. za to puchnę niesamowicie. Odmawiam sobie słodyczy, smażonych potraw, mięsa i nic .. dotrwałam do 38 tygodnia, teoretycznie mogłabym już rodzić .. ale jak na złość ani jednego skurczu, nic co zapowiadałoby nadchodzący poród. Tak wiem, mogłabym wykorzystać ten czas na odpoczynek, przygotowania .. tylko jak? skoro brzuch, zgaga i pęcherz uniemożliwiają spanie, a przygotowania? wszystko już gotowe, bardziej nastawić się na nadchodzące zmiany nie mogę. Do tego zastój umysłowy nałożył się z terminem obrony pracy inżynierskiej, który przypada za 11 dni. Na moje nieszczęście nawet pogoda jest skrajnie dołująca .. jeszcze przed drastyczną zmianą pogody udało mi się zrobić kilka uspokajających zdjęć w lesie.


Oby w końcu coś się zmieniło ..

wtorek, 6 maja 2014

Blaneczkowo.


Misiowy kącik blanki. Początkowo miał być stonowany biało, kremowy .. jednak w miarę zakupów wyszło inaczej. Łóżeczko, które wybraliśmy niestety nie prezentowało się zbyt dobrze w kolorze białym. Ostatecznie do wcześniej uszytego miśka dopasowałam łóżeczko w jego kolorze, do tego doszła mała szuflada, która niestety nie doczekała się renowacji, kremowy przewijak z brązowym wzorem i kremowy dywanik. Misiów mam nadzieję z czasem przybędzie .. a napis już niedługo znajdzie się nad łóżeczkiem.

   

Mały kącik Blanki znajduje się po prawej stronie głównego pomieszczenia naszego małego mieszkania. Natomiast po stronie lewej znajduje się nasz kącik .. całe pomieszczenie przedzieliliśmy sławnym regałem Expedit. 

 
 

Kolejnym elementem Blaneczkowego wyposażenia jest wózek Riko Primo, który zdecydowanie polecam głównie ze względu na solidny, stalowy stelaż i porządne materiałowe wykonanie. Szybko się składa, a po złożeniu zajmuje niewiele miejsca, jeszcze szybciej wymienia się inne elementy typu spacerówka, posiada dużą gondolę i moim zdaniem jest prześliczny. W środku znalazłam idealne miejsce dla uszytego węża, który zasłania łączenie daszku z materacem ..


I na koniec długo wyczekiwana karuzela Once upon a time firmy Mamas&Papas .. przeurocze misie, delikatna melodia i przesłodki wygląd. Od momentu złożenia jestem nią zauroczona, mam nadzieję, że spodoba się również bobasowi .. jak odrobinę do niej podrośnie.